Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
veld
Koszatmyszka
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 348
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 23:59, 26 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
-Ciesze sie, że Ci smakuje.
rzekł niemal niedosłyszalnie po czym już milczał do końca posiłku.
Gdy skończył wytarł usta w husteczke i obserwował Jagienke. Z wyrazu jego twarzy nie dąło wyczytac sie nic
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
|
 |
Shima
Bajadera
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 355
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 0:01, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Zaraz po nim Jagienka skończyła jeść i starała się wytrzeć usta jak mężczyzna.
Uniosła na niego wzrok poczym z nieswornym usmiechem na twarzy rzekła
-Dziękuje..Byłopyszne..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
veld
Koszatmyszka
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 348
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 0:08, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
skinał głową po czym wstał od stołu.
-Zatem zapraszam dalej.
podszedł do dziewczyny odsuwajać jej krzesło.
-Tędy prosze
wskazał jej jedne z drzwi, za którymi był kolejny korytarz. i kolejny, za nastepnymi drzwiami jednak nie było trzeciego korytarza jak sie spodziewała dziewczyna/ zamaist tego ujrzała przytulnie urządzoną biblioteczke, z trzaskajacym ogniem w kominku i dwoma miekimi fotelami przed nim.
Voltner usiadł w jednym w nich i sięgnał po dziennik lezacy na pobliskim stoliku. Zaczął go z dziwnym usmiechem wertowac
-JEst tutaj pare rzeczy o jakich niewiedziałem, no ale i ja mam do dodania pare szczegółów w tej historii... może zamiast wyjasniac ot opowiesz mi wszystko po kolei hm?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Shima
Bajadera
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 355
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 0:13, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
jej twarz przybrała iście niewinny wyraz. Jagienka nie bardzo wiedziała o co mu chodzi. Usiadła ostroznie w drugim fotelu i spytała przyciszonym głosem
-Przpraszam.. Opowiedzieć?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
veld
Koszatmyszka
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 348
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 0:18, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Podał dziewczynie dziennik usmiechajac się zdawkowo
-Niesadzisz że to milszy sposób? A i dobrze wiesz o co mi chodzi...
westchnal
-chcąc czy niechcac jestem już w to wszystko wplątany, od chwili w jakiej przybyłem..niesądzisz że lepiej bedzie bym się dowiediał czegoś więcej?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Shima
Bajadera
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 355
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 0:23, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
(wiiikoniec konca! bbedzie początek!)
Dziewczyna spojrzała na ów dziennikipo chwili milczenia powiedziala
-Dobrze..Niech będzie.. Opowiem...- oworzyła go na chwilę by zajrzec na którąś z środkowych stron. Spojrzała sie z lekkim usmiechem poczym zamknela dziennik
-od samego poczadku?...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
veld
Koszatmyszka
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 348
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 0:27, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
-Najlepiej. Unikniemy wtedy niedomówien, które mogły by prowadzic do gorszych nieporozumień
Rzekł spokojnie nalewajać wina do dwóch krytształowych kielichów
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Shima
Bajadera
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 355
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:51, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
kiwnęła głową rozsiadając się w miękim fotelu. zerknęła na kominek gdzie płomienne jęzory tańczyły tak pięknie, że dziewczyna nijak mogła oderwać od nich swój wzrok. Jagienka na krótką chwilę zmrużyła oczy najwidoczniej myśląc o czymś. Uśmiechnęła się do siebie i przerwała panującą w pomieszczeniu ciszę..
-Ten dzień.. W którym to wszystko się rozpoczęło.. Hm. Był pochmurny. Tedy Nie chciałam wychodzić na zewnątrz.. Siedziałam w mym sklepiku gdzie lalki drewniane marionetkami zwane sprzedawałam. Padało….- przechyliła nieco głowę kontynuując
Padało. Delikatna srebrzysta mżawka sączyła się z nocnego nieba na dachy domów Rivii. Kropelki deszczu syczały w płomieniach pochodni po obu stronach szerokiej bramy, a kamienie na drodze wiodącej do miasteczka lśniły czarno.
Jagienka wyjrzała przez okno swego sklepiku by rozejrzeć się i podziwiać błyszczące kropelki deszczu. Miast tego przywróciła jej uwagę migotliwie płonąca pochodnia. Pod nią, niczym blada zjawa, stała z nadzieją w oczach młoda, schorowana i wychudzona ladacznica, otulona zniszczoną zieloną opończą.
Właścicielka sklepu z marionetkami usiadła ciężko, na choć starym, ale solidnym drewnianym krześle. Pokręciła głową mrużąc oczy.
-Biedna.. W taką pogodę klientów nie znajdzie.. Eh.. Tylko się przeziębi..- mruknęła jak by do siebie poczym zerknęła na stół a raczej na głowę lalki leżącą na nim.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Kasos
Syn marnotrawiony
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Wto 16:31, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Niespodziewanie do sklepu wpadł człowiek w czarnej pelerynie. Był cały przemoczony. Na twarzy miał beznamiętną maskę, która pokryta była niebieskimi, wymalowanymi piórami. Zza maski świeciła para czarnych oczu.
Gdy tylko wpadł, obrócił się zamykając drzwi. Następnie rozejrzał się po pomieszczeniu i po szybki oględzinach przysunął kilka krzeseł do zaryglowania masywnych drzwi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Shima
Bajadera
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 355
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 16:35, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Poderwała się z siedzenia i spojrzała przerazona na osobnika w dziwnej masce
-K... Ktoś ty..- podeszła powoli do stolika i nadal patrząc na człowieka zaczęła macać blat stołu w poszukiwaniu jakiegoś nożyka. Niestety nie udało jej się go znaleźć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Kasos
Syn marnotrawiony
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Wto 16:41, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Człowiek spojrzał ze zdziwieniem na dziewczynę. Dopiero teraz zorientował się, że ktoś tu jest.
- Cicho bądź!!- szepnął w jednym momencie był już koło Jagienki.
- Zgubisz nas wszystkich!!- po tych słowach wyciągnął zza paska mały nóż i przycisnął go do gardła sprzedawczyni. Po jej szyj pociekła strużka krwi. Przez następną chwilę oczekiwał CZEGOS. Choć nie widać było jego twarzy wiadomo, że czegoś nerwowo wyczekuje. Po chwili ciszy. Odsunął nóż i usiadł na jednym z krzeseł.
- Witam.- powiedział głosem, który wskazywał, że nic przed chwilą nie zaszło.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Shima
Bajadera
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 355
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 16:48, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Milczała patrząc szeroko otwartymi oczyma na mężczyznę. Zdawało by się, że niezaóważyła krwi na szyji. Jej przyśpieszony oddech wskazywał na to iż dziewczyna była przestraszona, nie często zdarzały jej sie tak nagłe wyzyty
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Kasos
Syn marnotrawiony
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Wto 16:51, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- Wybacz, że cię przestraszyłem ale to było konieczne. Goniło mnie...TO.- wstał i podszedł do do Jagienki.
- Masz to jakąś wódę?- spytał się obserwując rząd szafek na przeciwległej ścianie.
- Wiem, że mogłem cię przestraszyć ale... i tak będziesz sie musiała przyzwyczaić. Niedługo będą się zdarzać straszniejsze rzeczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Shima
Bajadera
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 355
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 16:56, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
-Wódki?... Nie mam mości panie...- zajęczała
-Jakie.. Rzeczy?-spytała ledwo słyszalnie poczym błyskawicznie odwróciła się do stolika i złapała głowę marionetki. Przytuliła ją mocno do klatki piersiowej. Lalka miała tylko jedno lecz makabrycznie rozszerzone oko. Wydawało się, że patrzyło ono na nowo przybyłego. Głowa posiadała także dość długi czerwony nos. Nie był on dokońca pomalowany
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Kasos
Syn marnotrawiony
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Wto 17:02, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Obcy spojrzał łagodnie na dziewczynę.
- Rzeczy straszne. Umarli ostatnio nie cieszą się spokojnym snem... Coś ich budzi. Jak kogut o poranku. Nadchodzi zły czas.- tu przerwał an chwile jakby o czymś rozmyślał.
- Sama przyznaj. Czy w ostatnio w tej wiosce dział się coś niezwykłego?- pytał oczywiście retorycznie.- Latające prosiaki, opętani przez "demony", truposze na drogach...
Westchnął. Wydawało się, że chce powiedzieć coś więcej ale nie mógł. Tak jak maska twarz, jego duszę też coś przysłaniało.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |